poniedziałek, 29 grudnia 2014

Smutna gorycz prawdy...

Dzisiejszy post będzie smutniejszy od pozostałych.
 Święta już się skończyły :'( Dopiero za rok mogę Wam powiedzieć "Wesołych Świąt".
Kończy się ten rok. Niektórzy się cieszą, bo będą fajerwerki i dobra impreza. Powiem szczerze, że jest mi trochę przykro, że się on kończy, bo w tym roku dużo osiągnęłam - (przynajmniej dla mnie) - w nauce, jeździe konnej, oraz w samym Star Stable. No, ale cóż. Tak bywa. Coś się kończy, lecz coś się zaczyna.
Odeszła dzisiaj z mojego klubu jedna z najlepszych amazonek w klubie. Nie wiem dlaczego, lecz przykre jest dla mnie, gdy ktoś odchodzi. Nie chodzi tu o to, że była świetna np. w championship, lecz po prostu była to świetna dziewczyna z którą tak naprawdę można było i porozmawiać szczerze i nawet trochę poplotkować. Dlatego rozumiem już czemu nie powinno się za bardzo przyzwyczajać do rzeczy, które bardzo lubimy lub kochamy. Jeśli będzie chciała to będziemy się dalej przyjaźnić, lecz nie będzie już to samo. Nie będzie jej na przejażdżkach klubowy, spotkaniach, czy na paradach.

Ale teraz coś weselszego :) Razem z Islą szykujemy....   .....niespodziankę! Nie mogę się wygadać, przykro mi :p.


~Natalia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz